czwartek, 16 sierpnia 2012

Zupa - krem z papryki

Uwielbiam zupy! Smakują mi zwłaszcza te kremowe, kolorowe, pachnące warzywami... Warunek jest jeden: muszę wiedzieć co w nich jest. Zupa - krem zamówiona w restauracji może skrywać wiele tajemnic. Mówiąc wprost: może być zmiksowanym "przeglądem tygodnia". Chyba nie warto ryzykować, prawda? Co innego jeśli przygotujemy sobie taką pyszną (i zdrową!) zupę sami. Wtedy możemy zajadać się nią do woli... ;)


Składniki na 4 porcje:
3 czerwone papryki
2 cebule
3 łyżki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
125 g sera mozzarella
2 łyżki śmietany 12%
natka pietruszki
szczypta cukru
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Papryki myjemy, kroimy na ćwiartki, usuwamy środki. Cebulę obieramy, kroimy na półplasterki.
2. Warzywa rozkładamy na blasze wysmarowanej 1 łyżką oliwy. Dorzucamy ząbki czosnku (w łupinach). Całości posypujemy szczyptą cukru, polewamy resztą oliwy, wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut.
3. Upieczoną paprykę obieramy ze skóry (powinna odchodzić bez problemu). Pozbywamy się łupin z ząbków czosnku.
4. Warzywa wrzucamy do gorącego bulionu. Gotujemy pod przykryciem około 5 - 10 minut.
5. Całość miksujemy.
6. Do zupy dodajemy śmietanę. Doprawiamy solą i pieprzem.
7. Nalewamy do talerzy. Dorzucamy pokrojoną w kostkę mozzarellę, posypujemy posiekaną natką pietruszki.
Smacznego! :)

sobota, 11 sierpnia 2012

Tarta brzoskwiniowa

Oto ciasto, które składa się z samych zalet...
Po pierwsze: robi się je naprawdę szybko, a większość składników prawdopodobnie mamy w domu.
Po drugie: ładnie wygląda :)
Po trzecie: jest pyszne !
Czy można chcieć czegoś więcej?



Składniki:
300 g (1,5 kostki) masła (powinno być dobrej jakości, bo to głównie ono decyduje o smaku tarty)
200 g herbatników
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
2 szklanki mleka
2 łyżki cukru
2 puszki brzoskwiń (oczywiście świeże brzoskwinie również się nadają ;))
1 galaretka brzoskwiniowa

Przygotowanie:
1. Budyń przyrządzamy zgodnie z przepisem na opakowaniu, ale używamy połowę zalecanej ilości mleka (w naszym przypadku będzie to 500 ml). Pozostawiamy do ostygnięcia.
2. Herbatniki miksujemy. Dodajemy pół kostki miękkiego masła. Mieszamy (masa powinna przypominać mokry piasek).
3. Tak przygotowanym ciastem wyklejamy spód formy do tarty. Pieczemy 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 175-180 stopni.
4. Robimy krem: wystudzony budyń miksujemy z pozostałym masłem (składniki musimy dodawać stopniowo: łyżka budyniu, łyżka masła itd.), dodajemy 2 łyżki cukru.
5. Tak przygotowany krem nakładamy na upieczony i wystudzony spód.
6. Brzoskwinie kroimy na plasteki i układamy na tarcie.
7. Ciasto zalewamy galaretką (przygotowaną zgodnie z przepisem na opakowaniu i ostudzoną).
8. Wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Smacznego! ;) 

czwartek, 9 sierpnia 2012

Szaszłyki z roladkami naleśnikowo - łososiowymi

Zaskakujące, oryginalne, ładne i pyszne... Po prostu: przystawka idealna :)!
 
 

Składniki na 8 szaszłyków:
100 g wędzonego łososia
100 g twarogowego serka śmietankowego
16 dużych zielonych oliwek bez pestek
8 suszonych pomidorów
3/4 szklanki mąki
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki wody
1 jajko
1 łyżka oliwy z oliwek
szczypta soli
kilka gałązek koperku

Przygotowanie:
1. Przyrządzamy ciasto naleśnikowe: jajko, mleko, wodę, mąkę oraz oliwę miksujemy na gładką masę. Dodajemy sól oraz drobno pokrojony koperek. Mieszamy.
2. Smażymy naleśniki (jeśli posiadamy patelnię z nieprzywierającą powłoką nie musimy używać tłuszczu do smażenia).
3. Naleśniki smarujemy serkiem. Następnie na każdy z nich kładziemy pasek wędzonego łososia. Zwijamy, mocno dociskając.
4. Kroimy w plasterki o szerokości około 2 cm.
5. Nadziewamy poszczególne składniki naszych szaszłyków na patyczki.
Smacznego! :)

środa, 8 sierpnia 2012

Serniczek Earl Grey

Gdy żar leje się z nieba, zwykle nie mam ochoty na ciasto. Chyba, że jest to sernik na zimno... :) Najczęściej przyrządzam go w wersji klasycznej - z truskawkami lub brzoskwiniami i galaretką. Jednak dzisiaj pozwoliłam sobie na kulinarne szaleństwo z herbatą Earl Grey w roli głównej. Oto efekt...


Składniki:
4 żółtka (jajka wcześniej przelewamy wrzątkiem)
1 opakowanie (250 g) serka mascarpone
1 szklanka herbaty Earl Grey (napar powinien być mocny)
pół szklanki cukru
3 łyżeczki żelatyny
200 g ciasteczek korzennych

Przygotowanie:
1. Żółtka ubijamy z cukrem na gładką, puszytą masę.
2. Dodajemy serek mascarpone. Miksujemy na wolnych obrotach.
3. Do masy wlewamy przestudzoną herbatę Earl Grey. Wszystko dokładnie mieszamy.
4. Żelatynę rozpuszczamy w szklance wrzątku. Studzimy.
5. Tortownicę/salaterkę wykładamy folią spożywczą (ułatwi to później wyjęcie serniczka - brzegi folii powinny wystawać na zewnątrz). Na spodzie i po bokach układamy ciasteczka korzenne.
6. Masę serowo - herbacianą łączymy z żelatyną i delikatnie wlewamy do naczynia (ciasteczka mogą wypłynąć na wierzch, ale nie należy się tym przejmować ;)).
7. Układamy warstwę ciasteczek na wierzchu.
8. Tak przygotowany serniczek wstawiamy na kilka godzin do lodówki (aż stężeje).
9. Przed podaniem odwracamy naczynie do góry nogami, wyjmujemy deser i zdejmujemy folię :).
Smacznego! :)

wtorek, 7 sierpnia 2012

Sałatka z pęczaku i cukinii (na słodko)

Do niedawna pęczak kojarzył mi się przede wszystkim z... wyprawą na ryby :). Amatorzy wędkowania z całą pewnością domyślają się dlaczego. Niewtajemniczonym śpieszę wyjaśnić, że stanowi on popularną przynętę na ryby. Przypisywanie mu wyłącznie takiej funkcji okazuje się  jednak zbyt dużym uproszczeniem. Pęczak bowiem jest nie tylko zdrowy, ale i smaczny. Co więcej, można z nim eksperymentować do woli. Ja zaszalałam i postanowiłam przygotować z niego sałatkę (na słodko)! Jakby szaleństw było mało, dodałam rodzynki, migdały oraz ... cukinię. Może brzmi to dziwnie, ale smakuje wyśmienicie! 


Składniki:
2 szklanki pęczaku (ugotowanego według przepisu na opakowaniu)
1 cukinia
100 g rodzynek
2 łyżki płatków migdałowych
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka miodu (ewentualnie cukier - do smaku)
1 płaska łyżeczka cynamonu
kilka gałązek melisy
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
1. Cukinię myjemy, kroimy w kostkę 1 x 1 cm i smażymy na 2 łyżkach oliwy. Doprawiamy solą i pieprzem,  pozostawiamy na patelni.  
2. Dodajemy pęczak, rodzynki (wcześniej przelane wrzątkiem), miód oraz cynamon. Całość podsmażamy jeszcze przez chwilę, dokładnie mieszając.
3. Przekładamy do salaterki.
4. Listki melisy rwiemy na mniejsze kawałki i dorzucamy do sałatki.
5. Dodajemy płatki migdałowe oraz łyżkę oliwy z oliwek.
6. Całość dokładnie mieszamy i wkładamy do lodówki na 2 - 3 godziny.
Smacznego! :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Sałata z drobiowymi wątróbkami i malinami

"Wątróbka? Bleee..." - znamy to skądś, prawda? Zastanawialiście się kiedyś dlaczego akurat ona cieszy się złą sławą wśród wielu osób? Przyczyn może być wiele. Po pierwsze: wątróbka ma specyficzny, wyrazisty smak, który nie każdemu musi odpowiadać. Po drugie: surowa - mówiąc delikatnie - nie wygląda wyjątkowo zachęcająco i apetycznie. Po trzecie wreszcie: duży wpływ na "wątróbkową nienawiść" może mieć wyobraźnia. Niektórym osobom już na samą myśl o zajadaniu się zwierzęcymi narządami robi się słabo... Choć osobiście nigdy nie miałam problemu z jedzeniem wątróbki, jestem w stanie zrozumieć wstręt do pewnych potraw (nikt nie namówi mnie do spróbowania ślimaków). Gotowanie i jedzenie powinny sprawiać przyjemność. Jeśli więc czujecie, że przepis, który zamieszczam poniżej, z całą pewnością jest nie dla Was - zapomnijcie o nim. Jeśli jednak macie ochotę trochę poeksperymentować - wypróbujcie go. Do odważnych świat należy :)! Zwłaszcza, że możecie (choć oczywiście nie musicie :)) być mile zaskoczeni...


Składniki:
500 g wątróbek drobiowych
250 g świeżych malin
1 główka sałaty lodowej
2 - 3 łyżki płatków migdałowych
3 łyżki klarowanego masła
sól, pieprz do smaku

Sos:
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki wody
1 łyżka syropu malinowego
2 łyżeczki musztardy (ja użyłam musztardy z żurawiną, ale tutaj obowiązuje pełna dowolność)
1 łyżeczka octu balsamicznego
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
1.Wątróbki myjemy, kroimy na mniejsze kawałki, dokładnie oczyszczamy i smażymy na klarowanym maśle. Następnie doprawiamy solą i pieprzem.
2. Sałatę myjemy i rwiemy na mniejsze kawałki. Układamy na półmisku.
3. Na wierzch kładziemy usmażone wątróbki i umyte (lub nie*) maliny.
4. Składniki sosu mieszamy, polewamy całość.
5. Posypujemy płatkami migdałowymi (uprażonymi na suchej patelni).
Smacznego! :)

*Niektórzy uważają, że malin nie powinno się myć, gdyż tracą wtedy smak oraz wygląd. Jest w tym sporo prawdy. Mimo to, ja zazwyczaj wolę je opłukać :).


sobota, 4 sierpnia 2012

Konfitura z czerwonej cebuli

Co Wam się kojarzy ze słowem "konfitura"? Niech zgadnę: truskawki, wiśnie, morele, brzoskiwnie, śliwki... I słusznie! To przecież właśnie one są zwykle bohaterkami corocznej akcji pt. "przetwory".  Przepis, który zamieszczam poniżej, może wydać się trochę dziwny. Cebula na słodko?! Okazuje się jednak, że i ona doskonale czuje się w towarzystwie cukru. Spróbujcie sami - koniecznie w duecie z serem pleśniowym!

Składniki:
4 czerwone cebule
3 łyżki cukru
1 łyżka masła (najlepiej klarowanego)
pół szklanki wody
100 g rodzynek
10 suszonych śliwek (ja użyłam kalifornijskich)
szczypta soli, cynamonu i gałki muszkatołowej

Przygotowanie:
1. Cebule obieramy i kroimy w półplasterki.
2. Wrzucamy do salaterki, dodajemy 2 łyżki cukru, dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 10 minut.
3. Następnie smażymy cebulę na maśle (około 5 - 10 minut), co chwila mieszając. Dodajemy szczyptę soli.
4. Do garnka wlewamy pół szklanki zimnej wody, dodajemy łyżkę cukru i zagotowujemy.
5. Dorzucamy podsmażoną cebulę i gotujemy około 5 - 10 minut (musimy cały
 czas mieszać - konfitura łatwo się przypala).
6. Dodajemy rodzynki (wcześniej przelane wrzątkiem) oraz pokrojone w paseczki śliwki.
7. Doprawiamy cynamonem oraz gałką muszkatołową i gotujemy jeszcze około 10 - 15 minut.
Smacznego! :)